Jeden z wieczorów, dni

kiedy chciałabym uciec z własnego domu. Szybkie wytłumaczenie czemu nie? 1) boję się być sama w domu(czyli w pracy) i boję się duchów, a w mojej pracy są duchy i byłabym sama, a poza tym miałabym wszystkie warunki, by przetrawić wkurwienie i żal i smutek i niechęć i osamotnienie….
Trace dzisiaj czas, io to też mnie wkurwia.
Mialam chęć obejrzeć film z Przybylska…
Mialam powinność szukać materiałów do pracy magisterskiej…
Albo kończyć zaliczeniowa z psych.rewalidacji…
Jestem rozżalona…zła na siebie…mimo zarzutów o egoizm, jestem przekonana, że za mało dbam o siebie, a przecież nie zbawię świata, powinnam myśleć przede wszystkim o sobie, jak w tym zapytaniu, komu matka powinna założyć maskę z tlenem w samolocie, gdy jest katastrofa? sobie czy dziecku? Co? Jak sądzicie nieliczni czytelnicy?

2 komentarzy


  1. Zgadzam się, że trzeba myśleć o sobie i nie starać się zbawiać świata. Chociaż nie wiem czy maskę tlenową zostawiłabym sobie czy oddała komuś bliskiemu – pewno bliskiemu, mimo iż uważam, że zdrowy egoizm i życie po swojemu jest ważne.

    Odpowiedz
    1. ~moonfairy

      Maskę najpierw zakłada sobie matka, ale to tylko dlatego, żeby nie stracić świadomości i móc założyć maskę dziecku :)

      Nie wiem, co tam się dzieje u Ciebie, ale mam wrażenie, że stanowczo za dużo masz na głowie. A życie jest tylko jedno i czas piekielnie szybko płynie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>