Podsumowanie 2015 roku

Takie miałam plany:
Plany na 2015
1. Cukrzyca- badać cukry kilka razy dziennie i zawsze rano i zawsze przed snem, jeść w miarę regularnie- MIAŁAM W TYM ROKU NAJLEPSZE HBA1C HURRRRA!!!!!!!!!!!!!!!!! CHYBA 7,4, NAJLEPSZE OD KIEDY JESTEM CHORA NA CUKRZYCĘ CZYLI OD BLISKO 19 LAT!
2. Dbać o stopy, choćby skały srały. TO JEST WYZWANIE, ALE PRAWIE MI SIĘ UDAJE.
3. Dwa razy w roku iść na rehabilitację. BYŁAM, BYŁAM DWA RAZY.
4. We wakacje wyjechać na tydzień nad morze albo w Bieszczady albo na Mazury. BYŁAM NA D MORZEM, BYŁAM!
5. Może, może wyjechać na dwu-trzy dniowy wyjazd w maju lub wrzesniu. BYŁAM WE WRZEŚNIU, Z ARTUREM, JAGA I KINIA! HA I TO 5 DNI!
6. Zdać obie sesje. ZDAŁAM!
7. Zakończyć staz i kurs z psychoterapii. I OWSZEM, ZAKOŃCZYŁAM I KURS- W MAJU I STAŻ W LUTYM.
8. Zrealizować od 15-25 superwizji indywidualnych do certyfikatu. DOKŁADNIE MAM 25 SESJI SUPERWIZJI INDYWIDUALNYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111
9. Zawodowo najważniejsze: w końcu otworzyć własny gabinet. TO PIERWSZE, CZEGO NIE ZROBIŁAM
10. Albo remont strychu albo remont sypialni(wiec skąd na to kasa)-? schodki TO DRUGIE, CZEGO NIE ZROBIŁAM.

NIE MA ŻADNEGO PRZYPADKU W TYM ŻE:
a) dwie ostatnie pozycje to te, które miały najmniejsze szanse na realizacje.
b) nie było planów zawodowych, a przecież sporo zawodowo zrealizowałam.
CO?
remont- właśnie robię remont toalety i sali do socjoterapii w pracy. Poprzedzony walką o pieniądze.
remont, a właściwie czyszczenie ściany zewnętrznej poradni. Z graffiti.
Przygotowanie z zespołem wielkiej jubileuszowej konferencji z super gośćmi:).
Walka o status tego, co robimy.
Podjecie zupelnie niespodziewanie wspólpracy z dwoma lokalnymi uczelniami- dzięki temu, co dotychczas sama się uczyłam podjęłam się prowadzeniu ćwiczeń na 5 przedmiotach- na studiach stacjonarnych, niestacjonarnych i podyplomowych- na 4 kierunkach, więc to nowe doświadczenia. Sporo pracy za kiepskie pieniądze, ale nie wszystko robi się dla pieniędzy, co nie zmienia faktu, że pieniądze są potrzebne bardzo.
Chocby dlatego, że utrzymujemy dwie corki studentki, dwa samochody, dojeżdzam samochodem, leki kosztują dużo, dwa psy również itd. baj baj

Przyjdzie mi pomyśleć, co w Nowym Roku, już niebawem…

1 komentarz

  1. ~moonfairy

    Boże kochany, ile werwy i ile podejmowanych działań! Podziwiam! Ja całkiem przeciwnie, robię, co tylko mogę, żeby się obijać, żeby nic nie robić ;) Każdy jest inny, każdy czego innego potrzebuje, żeby czuć się szczęśliwie. I tak chyba jest OK :) Wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>