nieprawdopodobne

Na drugi dzień napisałam rezygnację z nadzoru, wkleiłam część naszej rozmowy z FB.
Ide do sądu, a tu pod bramą- mamusia podopiecznego. Zgarnęłam ją do instytucji.
Nie opowiem wszystkiego, bo tajemnica, wiadomo. Dynamizm życia jest nieprzewidywalny, ale dziękowałam Bogu, że mogłam skonfrontować ją z zawodową kuratorka, by nie wyparła się podpuszczania syna. który zdążył od poprzedniego wieczora być zatrzymany przez kryminalna. Bo obecnie już mieszka z matka.
Czuję ulgę, ale i porażkę. Jedno, że przecież kuratorem byłam, by wesprzeć i pomóc, anie pomogłam. A drugie, że tak głupio się naraziłam. Za blisko 20 lat nie przejechałam się tak, a przecież byli nawet u mnie w domu, i też złodzieje. Do tej pory chodzę i swoja 20-letnią kuchenkę oglądam w użyciu i cieszę się, że działa i służy. W innym domu pościel, W innym firanki, Nie że taka kur…cudowna jestem. To dla mnie normalne, wstyd by było wyrzucić, jak sa potrzebujący…
Ale po różnych doświadczeniach, nie tylko tym, pracowych także, rozgoryczona okrutnie dochodzę do wniosku, że bycie dobrym jest złe.Przełykam łzy i staję się ZŁA łza-zła.
zła-łza.
Złożyłam…. nieeee nie zapaszę.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>