Wrzesień 2008

Przeglądasz archiwum dla Wrzesień 2008

rozstałam sie z dziećmi na 4 dni- byłam na szkoleniu w Częstochowie, podobniejak tutaj całośc finansowana „z góry”. Róża miała 11 lat, Marysia 8. Teraz mają o 5 lat więcej […]

Byłyśmy dzisiaj osobiście wręczać zaproszenia. Sekretarka u pani prezydent chciała mnie wykiwac i udawała, ze nie jestem zapisana na spotkanie. Jeszcze rok temu odeszłabym z rzadką miną. Przyparłam ja do […]

Wczorajsze zajęcia…odebrały mi cały zapał do pracy. Opór, z którym nie było jak się mierzyć/ po czasie, koleżanka miała pociąg, a i jajęcia dawno dobiegły końca.Przykre słowa, tóre wiele razy […]

Pogoda bardzo dobijająca. Byłam dziisja w Krakowie na swoim kursie z systemówki. Czuję się xle, lamie mnie w kościach jakby grypa. nie mam szans na chorobę. W sobotę konkurs na […]

Pozbylam się wczoraj wieczorem resztek zęba. A dzisiaj rano odebralam protezę, przechowywaną z mydelniczce, a wczoraj oddana z odciskiem po osunięciu zęba do protetyczki- i mam założoną protezę z brakującym […]

I to nie fizycznie, jak by ktoś mógł pomysleć. Nigdy nie pisalam o mojej paradontozie, bo to nie tylko moja wielka pieta achillesowa, ale wielki wstyd i upokarzający feler. Na […]

 Przybył nam kot. A u rodziców kilka tygodni temu przybyłaPusia, śliczna pieska:) Pekinka. Szybko okazała się być szczenną. Odrobaczona, odkleszczona dostala dom w domu, w którym mama zarzekała się: nigdy […]