Marzec 2008

Przeglądasz archiwum dla Marzec 2008

piątek, koniec tygodnia i pracy, nasze comiesięczne spotkanie w zespole… Wyjechałam z pracy tak wkur***, że uratowało mnie dopiero pójście i wymycie psom wszystkich misek i wyplewienie irysów. Potem zjadłam […]

miało tytuł: „jestem strasznie zmęczona”? Dzisiaj spędziłam w nadzorujacym moją pracę urzędzie bite 4 godziny.Moja przełożona w znalazła we wszystkich zaakceptowanych uprzednio aneksach do arkuszy organizacyjnych błędy.Oczywiście wstecz niczego zmienić […]

Kolega napisał prowokacyjnego maila- co bym w naszej klasie umieściła zdjęcia wypieków wielkanocnych. Wiadomo, za gruba jestem, jeść mi nie wolno słodyczy, a piekę czasem i chwalę się tym. Tym […]

Waldek zmarł dzisiaj. Życie było dotąd dla mnie łaskawe. Babcia Marysia zmarła, gdy miałam 30 lat, Babcia Stefa gdy miałam 35, dziadek Walenty w tym samym roku, a ostatni dziadek […]

to dobra rzecz. Wczoraj odebrałam maila od sąsiada(zatytułowany: witaj sąsiaTko)(podkreślenie własne).Waldek kończy się w szpitalu w T. Waldek to jego szwagier. Kilka lat ode mnie młodszy. Ponoć rak kręgosłupa. Żona, […]

Cały tydzień bardzo szybki, wystarczy wszystkich prac, by być zajętym, a tu jeszcze doszło pisanie projektu i szkolenie. Kurs w zakresie „Systemowego rozumienia rodzin”…spełnianie marzeń o zrozumieniu siebie, mechanizmów i […]

łez pod powieką sentymentów wspomnień kłopotliwych sytuacji zbytniego zbliżania się do ludzi akcji samopuszenia się czyli totalnego egocentyzmu nadmiernego przezywania współodczuwania objadania frykasami niepotrzebnej wielkiej ilości ubran żałości, jakdzisiejsza, gdy […]