Maj 2007

Przeglądasz archiwum dla Maj 2007

deszczu, bo nie wytrzymam tego bólu i spadku cukru żądam, bo spac nie mogę. dobrze, że chociąż jest internet

po 28 każdego miesiaca.Kiedy oddam sprawozdania i jescze nie ma nastepnego miesiaca, ma wolne od nazdorów, chyba, że podopieczni mnie wołają. Dzisiaj wtorek, a więc dzień dwóch prac,podwójengo zmęczenia. W […]

pędząca karuzelką. Nie mam czasu na pisanie, chociaz właśnie pisanie jako takie(myslę o nowym lokalnym portalu) zaczęło mnie kręcić.Mam na koncie dwie niewielkie publikacje i propozycję współpracy, która wyszła…hhe z […]

mam wielki niesmak. Może gdybym nie uczestniczyła aktywnie w przygotowaniach do naszego zjazdu…nie miałabym co porównywać? Oczekiwania miałam takie: dobra zabawa, czyli: dobre jedzenie, dobre towarzystwo i taniec do upadłego […]

dlaczego kurwa ja?… Może jestem niewdzięczna…. Kolejny piątkowy wieczór w towarzystwie jednej z dwóch koleżanek. od iluś tygodni, w piątek, goszczę albo Marte, albo elę. Czasami uda im się pokryć, […]

pod znakiem gościn. najpierw obiad u teściowej. Nielubiana przez nas jej młodsza siostra. ech. Potem dołączyło jedno i drugie wujostwo, było ok.Zdjecia, zachwyty nad dziewczynami, jak sie zmieniły, jakie pannice […]

taki dobry nastrój, pobajdurzyłyśmy z agĄ na gadulcu po babsku, o ciuchach i facetach… Zobaczyłam, ze mój podopieczny jest dostępny, zagadałam. Długo by pisać o tym czego tu nigdy nie […]

Karol w domu na zwolnieniu. Ja chyba jestem gorzej chora od niego. Zaflegmiona, zakatarzona, z opryszczką na wewnętrznej stronie wargi. Dobija mnie brak kasy. Dobija mnie warczenie Karola, że kupuję […]

a mi wciąż za mało życia… Najdłuższy weckend świata mija, nawet nie wiem jak i gdzie. W poniedziałek byłam w pracy. Okazało się, że arkusz organizacyjny do poprawki, bo się […]