Grudzień 2005

Przeglądasz archiwum dla Grudzień 2005

jakże dziwny w tym roku… Wczoraj bylismy na sledizku u Marty i Zygmunta. Było miło, i panowie przeszli na ty:))) I panie z panami:))) Marta ma nowy dom. A w […]

maksymalny. Choroba i smierć Pączusia. Ślub i świadkowanie przyjacielowi. Narodziny Lenki. Pierwsze sprzedaże na allegro, wysyłanie ubrań i wystawianie kolejnych, sprawdzanie przelewów, pocztowe kolejki… Jakie to dziwne, ze tak różne […]

i to jest własnie życie…… Wczoraj rano umarł Pączuś. Nie mogę o tym myśleć i pisać. Może kiedyś. Karol tak starsznie rozpacza…wygląda jak żywy trup z tego żalu… Jka by […]

bo Pączuś choruje od czwartku. Zaliczyliśmy dwie weterynaryje wizyty, pierwsza diagnoza- gardło)jadł snieg) Biedak nie je, nie pije skóra i kości z pulchnego pieska zostają. Szuka odosobnienia, patrzy smutno, nie […]

dzisiaj wysprzątał oba pokoje i korytarz, wzorcowo. ja gospodarzyłam w kuchni, nóg nie czuję. Pachnie czystością i piernikiem. Po to go piekę, py pięknie pachniał dom. A w domu psi […]

o allegro juz chyba wszystko wiem. Prócz tego jak sie opłat dokonuje. Ale póki co inteligo ma przerwe techniczną i nic nie mogę:( Prezenty nie nadchodzą, ani slubny, ani dla […]

popieprzyło mnie kompletnie. Cały wieczór bawiłam sie wystawianiem ciuchów. Nie ma czata, nie ma bloga, nie ma kurnika. Jest allegro. Co będzie następne? Kurka, jestem w proszku, a jutro bardzo […]

Ukochany dzień tygodnia. Nie czuję nóg i kręgosłupa. Wczoraj zajęłam się odgruzowywaniem kuchni. Na pierwszy plan- lodówka- teraz lsni. Potem szafka z garnkami. Wywaliłam kilka patelni ze zdrapanym teflonem. Zostały […]

czas biegnie za szybko! Nawet nie wiem, kiedy zrobiła się środa wieczorem 14 stego grudnia. W niedzielę był Brat z Bratową. Może urodzić w każdej chwili:) W poniedziałek szkolenie- Brat […]

nie do wiary! W czwartek bardzo pracowicie w pracy było, a potem wzięłam zaległe wynagrodzenie, rozniosłam część zamówionych kosmetyków i pojechałam do lekarza. Siedziałam w gabinecie blisko godzinę, bo moja […]