Październik 2005

Przeglądasz archiwum dla Październik 2005

ale może to dlatego, że dzisiaj jest SOBOTA. Z zaległosci: Dostałam paczkę z wisiorami.Przepięknie zapakowane, każdy z osobna w bibułce w kolorze wisiorka, przewiązany słomką. Mam ochotę zamówić jeszcze coś […]

Jeszcze tylko jeden dzień i trzy nadzory do wykonania i 7 do opisania w sprawozdaniach. Idę spać. Strasznie zmęczona.

będe się chwalic!. Ten kurs z rodzicami prowadzę sama. Balam się, czy podołam intelektualnie, wiedzowo i czy nie wysiąde fizycznie- np nie dam rady pisać na tablicy, nie dam rady […]

dwa filmy, które zmiażdżyły mi serce. O matkach, które starciły dzieci: jako poronienie, urodzenie martwego, śmierc noworodka i małego dziecka… Egoistycznie myślę, jak dobrze, że dane mi było urodzić dwie […]

wyczerpująco i twórczo. W Robanie 50% obnizki. Nabyłam dwa ciuchy z matkami, nie uzywane jeszcze. Tunike-bezrekanik, malinowy melanż, zimową. I letni topp, czerwony, wiązany na szyi. Cholera, po przymierzeniu w […]

bo trochę wypoczynkowa i trochę pracowita. Kościół, potem wybory, pewno schemat wielu osób dzisiaj. Obiad ugotowany wczoraj. Po obiedzie: Karol do pracy, a ja z przychówkiem ludzkim i zwierzęcym na […]

i Karol się wściekł, bo to on odbierał paczkę. czarny biustonosz idelany, jestem zadowolona. Torebeczka, szaliczek i rękawiczki w wersji nieco za bardzo mini, ale oki, więc zostawię na upominek […]

zaiwanian jak mały samochodzik. Marysia rano zamykała dom i zostawiła klucz w drzwiach. Chyba zdążyłam wrócić zanim nas ktoś obrobi. Na dwójce w tw dzisiaj o słodkościach. Posłuchałam sobie grubej […]

najchętniej lezałabym spokojnie w cieple. Impreza była udana. Zjadłam dwa kotleciki z surówkami i pół sernika, wypiłam lampkę martini. I to wystarczyło, by zarobić cukier 300. Potem już tylko latałam […]

wychodzę. Wykąpana, ze świeżym makijażem, pachnąca ulubiona wodą, w płaskich lakierkach- jakże zapomnianych- idę na imprę;) Nie opiję się, bo prowadzę. Nie najem, bo chcę zachowac dobry cukier. Nie potańczę, […]